Dlaczego [i jakie] witaminy są ważne w kosmetykach?

Hej, dziewczyny (i chłopcy)

Mogę się założyć, że kupując jakikolwiek kosmetyk sprawdzacie, czy ma w składzie jakieś witaminy. Wiem, że produkt, który je zawiera zyskuje Waszą dodatkową aprobatę. Wiem, bo mam tak samo: „ooo, ma witaminę C, super!”

Dobrze… ale właściwie dlaczego tak super? Gdy zaczęłam się zastanawiać co daje mojej skórze witamina C to mina mi nieco zrzedła. Coś tam… rozjaśnia? Nadaje świeżości? No nie wiem..yyy że skóra nie choruje? Co z witaminą E? Tu jest lepiej, nazywa się ją „witaminą młodości”, czyli że odmładza. Coś jeszcze? Tego nie wiedziałam. Do dziś. Dziś biorę na warsztat cały ten „urodziwy alfabet”

Co to jest witamina?

Aby poznać i zrozumieć ich moc, warto wiedzieć czym są i po co w ogóle są witaminy. Spieszę z wyjaśnieniem:

Są to maleńkie substancje organiczne (związki chemiczne), bez których nasz organizm nie jest w stanie funkcjonować. Zawdzięczamy im niemal wszystko: to, że mamy dobry wzrok, to, że późno przytrafiają się nam zmarszczki, to że nie chorujemy, że mamy zdrowe paznokcie, gładką skórę, to, że nie dopada nas stres oksydacyjny a złe, niszczycielskie cząsteczki trzymają się z dala od naszych komórek… to naprawdę bardzo dużo:) Urodę, zdrowie, samopoczucie.

Co więcej – nasz organizm nie syntezuje witamin, dlatego muszą one być stale dostarczane z pokarmem. Sztuką jest zachowanie równowagi między nadmiarem, a niedoborem witamin (i tak źle, i tak niedobrze). Wyważone proporcje to klucz do zdrowego organizmu. Nie przejmujcie się, nie jest tak łatwo przesadzić z witaminami (na szczęście), a o wiele łatwiej jest je utracić z organizmu. Zbyt mała ilość to wciąż częsty problem, który odbija się przede wszystkim na naszym wyglądzie. Organizm zużywa witaminy do prawidłowego funkcjonowania, czyli najpierw zajmuje się zdrowiem, a na to, by zadbać o urodę często nie wystarcza już witamin… dlatego tak często pojawiają się one w kosmetykach.

Pora wyjaśnić które witaminy są najczęściej używane w kosmetykach i jak one działają na naszą skórę, włosy i paznokcie. Co dają nam witaminy? Które należy włączyć do codziennej pielęgnacji?

Witaminy w kosmetykach – przegląd

Witamina A – maleńki trener personalny skóry

W kosmetykach lubi się kamuflować 😉 Chodzi o to, że często występuje w składzie produktu pod nazwę „retinol” – jeśli zatem spotkacie ten składnik w Waszym kosmetyku, to wiedzcie, że jest to nic innego jak witamina A. Czy jest ważna? Niezwykle! Witamina A jest jak trener personalny dla skóry. To ona dba o jej wygląd: wygładza, uelastycznia i utrzymuje ja w dobrej kondycji. Bezpośrednio i „osobiście” wpływa też na syntezę kolagenu, a zatem nie dopuszcza do pojawienia się zmarszczek. Jest też troszkę jak maleńka super-heroska, ponieważ rozprawia się z zabójczymi dla naszego zdrowia wolnymi rodnikami. Jak na prawdziwego trenera przystało – pobudza naszą skórę do pracy i wspomaga regenerację wierzchnich warstw naskórka.

Witamina B – łagodna i kojąca babuszka 🙂

Witamina B jest przeciwieństwem A… ktoś musi naszą skórę ukoić po tych wszystkich przemianach, zmianach walkach o zdrowie. Witamina B idealnie się do tego nadaje (musicie wiedzieć ze witamin z grupy b jest kilka, ale najcenniejsza i najbardziej „dobroduszna” jest witamina B5 czyli kwas pantotenowy). Pochodną witaminy B5 jest wcale nie gorszy d-panthenol. Kojące i łagodzące podrażnienia witaminy również nie spoczywają na laurach: jeśli ze skórą i komórkami dzieje się coś niewłaściwego – cała rodzinka z grupy B zakasuje rękawy i aktywizują podziały komórkowe skóry sprawiając, ze ta wolniej się starzeje. Te witaminy dbają również o wilgotność skóry i odpowiedni jej koloryt. Możemy podziękować im za gładką cerę bez przebarwień.

Witamina C – … i wszystko jasne:)

Witamina C rzeczywiście doskonale rozjaśnia przebarwienia skóry, spowalnia tworzenie się wszelkich plam wątrobowych i zmian pigmentacyjnych. Pomaga odświeżać cerę, zwiększa jej elastyczność, delikatnie złuszcza naskórek. Jest tez dosyć waleczna: rozprawia się z agresywnymi, niekorzystnymi formami tlenu, które bardzo źle wpływają nie tylko an urodę, ale i na zdrowie organizmu – to właśnie nazywane jest stresem oksydacyjnym). Witamina C dba też doskonale o kwasowość skóry czyli o jej odpowiednie pH. Jeśli jest jej zbyt mało, nasza skóra ma…”pe-cha” 😀

Witamina E – najpiękniejsza z witamin

To, że jest „najpiękniejsza”, czyli bezpośrednio wpływa na piękno skóry wcale nie oznacza, ze jest delikatna czy subtelna. Witamina E dobrze wie, że o piękno należy trochę powalczyć, dlatego nauczyła się trudnej sztuki neutralizowania wolnych rodników, a ponadto jest doskonałą strażniczką chroniącą lipidy i włókna kolagenowe w skórze. Witamina E odżywia skórę i aktywizuje komórki aby dawały z siebie maksimum i nie starzały się za szybko. Wygładza skórę i ujędrnia ją, oraz nawilża. Ma tez właściwości przeciwzapalne i przeciwobrzękowe. Warto stale dostarczać ją komórkom skóry – im więcej znajduje się jej w jakimś kremie – tym lepiej. Przy minimalnej ilości pełni ona jedynie funkcję ochronną. Najlepiej, jeśli jej stężenie w kosmetyku będzie w granicy 1,5 do 3% (latem nawet do 5%).

Witamina F – regenerujący i ochronny regiment piękna

Witamina F to właściwie cały arsenał dobroczynnych związków: pod tą nazwą skrywa się bowiem ekipa NNKT, czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (linolenowy, linolowy i archaidonowy). Dobre kwasy tłuszczowe są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania komórek: są one jak regiment stojący na straży piękna, zdrowia i prawidłowego funkcjonowania każdej komórki. NNKT ochraniają skórę, włosy i paznokcie. Są bardzo dobrze przyswajane – asymilują się momentalnie i sprawnie odbudowują płaszcz lipidowy skory oraz ubytki na powierzchni włosa. Tworzą niewidzialną ochronną otoczkę na skórze, włosach, paznokciach. Wnikają do cebulek włosowych, odżywiają je i regenerują, mają działanie natłuszczające, higroskopijne i nawilżające, a nawet chronią przed promieniowaniem UV.

Witamina K – krzepka witamina

Żadna z witamin nie ma takiej krzepy jak witamina K: to właśnie ona wpływa np. na prawidłową krzepliwość krwi. Uszczelnia naczynia krwionośne, a zatem nadaje się do skóry naczynkowej, wrażliwej i delikatnej. Genialnie rozjaśnia wszelkie zaczerwienienia, pomaga pozbyć się obrzęków i cieni pod oczami, jest bardzo pomocna w łagodzeniu poparzeń słonecznych i wszelkich innych podrażnień.

Powyższe witaminy są najważniejszymi, jeśli chodzi o pielęgnację skóry, paznokci i włosów. Mam nadzieję, że teraz świadomiej będziecie wybierać kosmetyki… czy której witaminy w szczególności Wam brakuje? Jak myślicie – czy jakaś jeszcze powinna znaleźć się na tej liście? A może znacie jakiś genialny krem z witaminami lub olejek do włosów (olejki to najlepsze źródło witaminy F) Napiszcie:)

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój email nie będzie publikowany.

Możesz Polubić Także

Poniżej znajdziesz artykuły podobne do ostatnio czytanego.