Mikrowłókna do zagęszczania włosów… serio? To działa, czy nie?

Hej!

Słyszeliście o czymś takim jak mikrowłókna do włosów. Skoro są do zagęszczania/wydłużania rzęs, to w sumie dlaczego nie wypromować włókien do włosów? Czy to działa? Po co w ogóle je wynaleziono? Dla kogo są mikrowłókna do włosów? Kiedy je stosować i czy w ogóle warto?

Mikrowłókna do włosów – co to takiego?

Mówiąc bardzo ogólnie i lakonicznie: mikrowłókna to magiczny proszek, który ma różne kolory (naśladujące kolory ludzkich włosów). Wygląda trochę jak filc, trochę jak pyłek na paznokcie, połączony z henną do włosów… chyba już lepszego porównania nie da się znaleźć.

Mikrowłókna do włosów stworzono dla osób, którym nagle bardzo mocno przerzedziła się fryzura, a na ich głowie wyraźnie widać utratę gęstości, lub łysienie tzw. plackowate. Włókna to cząsteczki, które budują naturalne keratynowe proteiny włosa i po prostu wtapiają się w niego (wykorzystują tzw. przyciąganie statyczne). Dzięki temu zakrywają przerzedzone miejsca na głowie i optycznie zagracają całą fryzurę.

Kojarzycie pewnie spraye maskujące odrosty? Mikrowłókna działają podobnie, tyle ze bardziej inwazyjnie. Dają efekt wzmocnienia koloru włosów a oprócz tego większej gęstości i objętości. Oczywiście efekt nie jest stały – mikrowłókna do włosów zmywają się po umyciu włosów.

Ujmując rzecz najprościej: mikrowłókna to „peruka w sprayu lub w zasypce”.

Mikrowłókna do włosów – dla kogo są odpowiednie?

Kto powinien sięgać po mikrowłókna do włosów? Oczywiście nie są one dla wszystkich i jeśli nie macie problemów z nagłym przerzedzeniem fryzury – lepie nie meczcie ich dodatkowymi substancjami które na nich po prostu osiadają i „oblepiają”.

Mikrowłókna są idealne dla wszystkich, którym włosy zaczynają wypadać w nadmiarze i staje się to już bardzo zauważalne (włosy tracą objętość, fryzura się przerzedza, widać wyraźnie linię przedziałku, „łyse” placki lub jaśniejsze miejsca między włosami, zza których „wyziera” skóra głowy. Mikrowłókna do włosów zagęszczają te miejsca, otulając, czyli nadbudowując się na pojedynczych włosach. Producenci mikrowłókien zachwalają je jako „włos w kilka sekund”. Właściwie nie ma w tym przesady, ponieważ efekt wygląda dokładnie tak. Oczywiście jeśli ktoś ma na głowie imponującą łysinę (mówiąc dosadnie: jest gładki jak kolano) – mikrowłókna na nic się nie przydadzą, ponieważ nie będą miały na czym się nadbudować.

Czy mikrowłókna do włosów są bezpieczne?

Najlepsze mikrowłókna są wykonane z naturalnych i organicznych składników, nie wyglądają nienaturalnie, nie spływają na deszczu 😉 i na serio dają komfort stosującym je osobom.

Są dobre jako wsparcie do bardziej zaawansowanych kuracji, pozwalają łagodniej przejść przez etap wypadania lub utraty włosów na skutek zażywanych leków. Niewątpliwie mikrowłókna do włosów są w stanie poprawić samopoczucie i zwiększyć pewność siebie – dają pewien komfort psychiczny osobom, które martwią się wyglądem spowodowanym utratą włosów i nie chcą demonstrować całemu światu, ze np. przechodzą kuracje hormonalną, chemioterapię lub inną chorobę której efektem może być przerzedzenie fryzury.

Mikrowłókna mają sprawić, że czujemy się atrakcyjnie. Taki włos w proszku może dawać komfort podczas kuracji lub suplementacji prowadzącej do odrostu włosów – jest to proces długotrwały, a w międzyczasie można się „posiłkować” półśrodkami maskującymi kłopot.

Mikrowłókna do włosów – opinie, zalety, wady

No, ok, pewnie się domyślacie, że sama nie miałam (na szczęście) okazji ani POWODÓW ku temu, żeby stosować mikrowłókna. Jednak w mojej rodzinie jej męska cześć ma często problemy z wypadaniem włosów i przerzedzaniem się fryzury.

Mikrowłókien używa z powodzeniem mój kuzyn i cioteczny brat. Dzięki temu z bliska mogłam podziwiać efekt na ich czaszkach 😉 Mówiąc szczerze – wygląda to na serio bardzo dobrze. Kluczem jest wybranie odpowiedniej firmy i oczywiście odpowiedniego koloru mikrowłókien. Panowie z mojej rodziny bardzo sobie ej chwalą i według mnie maja powody; moim zdaniem mikrowłókna do włosów w pełni zasłużyły na swoje dobre opinie. Minusem może być oczywiście cena oraz nietrwałość, ale oni np. nie używają ich codziennie. Wówczas wydaliby majtek. Mikrowłókna do włosów wkraczają zatem do akcji przy wszelkiego rodzaju uroczystościach, rodzinnych zjazdach i zawsze wtedy, gdy istnieje podejrzenie, że na spotkaniu może pojawić się fotograf 🙂

Co sądzicie o mikrowłóknach do włosów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz Polubić Także

Poniżej znajdziesz artykuły podobne do ostatnio czytanego.